 |
Wczasy pod
Gruszą. |
 |
| |
Na wieś do Agro - rolnika
Przybyła miastowa klika
Gospodarz pokazał im pole
Zagrodę, kurnik i oborę
Najpikantniej było w kurniku
Bo tam się działo
Kukuryku
Pod kogutem gdakała kurka
Aż leciały wokoło piórka
Na to spłoniona jedna z pań
Westchnęła cicho; słodki drań
I zapytała Pana rolnika
Jak często kogucik tak fika
Pan chłop podrapał się po głowie
I rzekł; tak wam na to odpowiem
Dwadzieścia chyba razy dziennie
Czasem i więcej, gdy jest przyjemnie
Pani uważnie wysłuchała
I w bok męża swego szturchała
Widzisz, widzisz mój Kochany
Jak można być zakochanym
Na to mąż pyta Pana rolnika
Czy kogut tak z jedną kurą fika
Skąd, parsknął rolnik, to natura
Za każdym razem inna kura
Mąż przytulił żonę krótko
I wyszeptał jej cichutko
Widzisz, widzisz moja Miła
To w odmianie męska siła.
>>
Link na głosową recytację wiersza
|
|
 |
Eugeniusz
Jeziorek |
 |
|