Tańcz sobie Tańcz.
  Tańcz, tańcz w karnawale życia
Na hipokryzji parkiecie
Na kredyt bez pokrycia
W pijanym ludzkim balecie

Lataj wysoko z wronami
Nie bojąc się łajna ptasiego
Gdy będziesz ponad chmurami
Ono trafi kogoś innego

Tańcz, przetańcz na świeczniku
Życie jak noc karnawałową
Obudzisz się z ręką w nocniku
Rano, w środę popielcową.
 
Eugeniusz Jeziorek

powrót