Boję się
Boję się ludzkiej głupoty,
Co bezmyślnością ryczy,
Co kupuje profetów bełkoty
I mądrość targa na smyczy.
Boję się ludzkiej podłości,
Co celem uświęca środki,
Co wykopuje przodków kości
I nienawiści sadzi zarodki.
Boję się ludzkiej chciwości,
Co świat zamienia w monety,
Co nie ma dla biedy litości
I gardzi człowiekiem — niestety.
Boję się żyć w tym świecie,
Co wyje daremnie: „Litości!”.
Obudź się, Homo sapiens, bracie — powstań!
Nie bądź i ty grabarzem Ludzkości.
Boję się ludzkiej hipokryzji,
Co prawdę więzi bez litości,
Co z gębą pełną super wizji
Tańczy na grobach uczciwości.
Boję się religii dogmatów,
Co ludziom wodę z mózgu robią,
Co stroją się w blask majestatów,
By podetrzeć się ideologią.
Boję się żyć w tym świecie,
Co wyje daremnie: „Litości!”.
Obudź się, Homo sapiens, bracie — powstań!
Nie bądź i ty grabarzem Ludzkości.
Obudź się, Homo sapiens, bracie — Powstań!
Nie bądź i ty Grabarzem Ludzkości.